Heyoo :* napiszę dzisiaj o moim dzisiejszym w-f'ie powiem tyle był bardzo śmieszny napiszę dlaczego ;) mieliśmy w-f ja nie ćwiczyłam bo mam odciski :'( ponieważ wczoraj <czwartek> biglismy na Piękną Górę jakieś 5 km w jedna stronę O_O i mam masakryczne odciski na jednej mam 4 a na drugiej nie wiem bo mam jeden ale bardzo dużo ;-; no dobra opowiadam co wydarzyło się na w-f'ie ;)
mieliśmy zwykły w-f pan zaproponował granie w piłkę nożną ok. każdy lubi piłę ;P no i gramy piłda leciała w stronę bramki na bramie stała Kinga <koleżanka> i kopnęła ja ale trochę krzywo i mój kolega bielik tak zwany "beksa klasowa" stał przy takim dużym materacu i w tą właśnie str. leciała piłka i trafiła go prosto w brzuch odrazu zgioł się w pół i zaczą krzyczec jak mała dziewczynka <hahahahah> wiem że może jestem okrutna no ale jak byście to widzieli to byście się zsikali ze śmiechu hahahahahha
Nw czy widzieliście zmieniłam nagłówek i co teraz ładniejszy co nie ;)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz